Historia polskich kolęd i pastorałek

Mimo, że każdy z nas z wielką przyjemnością wyśpiewuje w okresie świąt kolędy i pastorałki, bardzo często nie znajdujemy czasu na chwilę refleksji nad ich treścią oraz historią ich powstania. A te bardzo często są niezwykle interesujące i stoi za nimi ciekawa historia.

Historia kolęd i pastorałek łączy się z czasami nam współczesnymi. Są to utwory żywe, chociaż od powstania niektórych upłynęło już kilka wieków. Największa ich ekspansja miała miejsce w dobie baroku i kontrreformacji. XIX wiek tworzył nowe pieśni, lecz przede wszystkim utrwalał (np. Zorian Dołęga Chodakowski, Oskar Kolberg) i popularyzował (śpiewniki Miarki i Mioduszewskiego) kolędy staropolskie.

Skąd pochodzi nazwa kolęda?

Nazwa pochodzi od łac. Kalendae – w kalendarzu juliańskim, stosowanym też w liturgii średniowiecznej, to pierwszy dzień miesiąca. Na kalendy styczniowe (Nowy Rok) składano sobie w antycznym Rzymie życzenia i podarki, zaś pieśni z tej okazji wykonywane określano, tak jak i sam uroczysty dzień, kalendae. Tego typu kolędy zachowały się i w Polsce, najstarsze znamy z Ludycji wieśnych (1534). Pieśni bożonarodzeniowe zaczęto określać mianem kolęd dość późno, o ile wiemy dopiero w XIX wieku. Rękopis z poezjami na Boże Narodzenie sporządzony w XV wieku nazywa je rotułami. Taki tytuł nadał również K. Miaskowski swym wierszom o narodzinach Chrystusa z roku 1612. W XVII wieku pisano o „kantykach”.

Najstarsze kolędy polskie

Biblijną osnowę treściową wraz z modlitewną strukturą kompozycji mają najstarsze kolędy polskie – kolędy kościelne: Zdrów bądź, krolu anjelski (zapis z 1424 r.), Stałać się rzecz wielmi dziwna (1442). Utwory te są przekładami z czeskiego, widać też podobieństwa do antyfon, graduałów i modlitw znanych z Missale Romanum i Liber Usualis. Kunsztem odznacza się pochodząca z XV lub XVI wieku polska kolęda Augustus kiedy królował– każda jej strofa rozpoczyna się kolejną literą alfabetu. Refren zapożyczony z ksiąg liturgicznych – Alleluja – zastosował autor kolędy Stała się nam nowina. Dwie kolędy kościelne pochodzące z XVI wieku sążywe w liturgii i wśród wiernych do dziś: Anioł pasterzom mówił oraz Kiedy król Herod królował (kolęda zawarta w licznych kancjonałach protestanckich XVI-XVII w.).

Kolęda paraliturgiczna

Wraz z franciszkanami, jasełkami i zwyczajem kołysania Dzieciątka, powstawały kolędy paraliturgiczne. Były to kolędy-kołysanki, zwykle oryginalnie polskie. Liryczne w treści, wzruszały się ubóstwem i bezradnością Boga-Człowieka w żłóbku, kierując do Niego swe inwokacje. Wprowadzały autentyczne zwroty kołysankowe jak li,li, laj, lu-laj, ninu, ninu. Do tego rodzaju kolęd należą m.in. W jasełkach leży kwiatek śliczny (XVI w.) oraz Gdy śliczna Panna Syna kołysała i Lulajże, Jezuniu (obie z XVII wieku).

Kolęda realistyczna

W XVII wieku pojawiła się też kolęda realistyczna – o pasterzach, wnosząc liczne szczegóły obyczajowe swej epoki. Obok niej pisano też pieśni mistyczno-spekulatywne. Do nich należą Bóg się rodzi – moc truchleje Franciszka Karpińskiego oraz Mizerna, cicha stajenka licha Teofila Lenartowicza.
Większość autorów tradycyjnych kolęd pozostaje jednak nieznana. Również autorzy tacy jak K. Twardowski czy J. Żabczyc z czasem przestali być w śpiewnikach wymieniani jako twórcy pieśni. Tym samym kolędy, podobnie jak ich melodie, stały się anonimową własnością narodu.